sobota, 17 września 2011

Hiroaki Samura "Miecz Nieśmiertelnego", tom 21 – recenzja

Bardzo dobry!
KOLEJNY „MIECZ…”. Wydany we wrześniu tego roku dwudziesty pierwszy tom mangi Miecz Nieśmiertelnego to obowiązkowa pozycja dla fanów dzieła Hiroaki Samury. Od wydania tomu dwudziestego (lipiec 2010) upłynęło dużo czasu, ale najwierniejsi fani natychmiast muszą się zaopatrzyć w najnowszy egzemplarz wydany nakładem wydawnictwa Egmont. 

Fanom powiedzieć należy, że kolejne kadry Miecza… to wciąż ta sama, świetna porcja dynamicznych walk oraz rozwoju wielopłaszczyznowej fabuły. Samura dba o szczegóły pojedynków, ich atrakcyjność i widowiskowość. Spokojne sceny rozmów czy rozmyślań wzbogaca z kolei o skupianie się na emocjach i decyzjach postaci, często portretując ich twarze kosztem detali drugiego planu. 


Samura rezygnuje też w wielu kadrach ze słów, dzięki czemu wprowadza czytelnika w niezwykły stan zaangażowania w emocje i stany bohaterów. To kluczowa sprawa, bo w najnowszym tomie Miecza… takie sceny dominują – dość wspomnieć o powrocie Habaki, który oznajmia Ryo, że musi popełnić seppuku… 

Tyle jeśli chodzi o fanów. Laikom powinny wystarczyć informacje o fabule by z pewnością przekonać ich do rozpoczęcia przygody z Mieczem... Oto nieśmiertelny Manji jest na swojej drodze ku spokojowi duszy. Jedyną przeszkodą do zmierzaniu ku śmierci jest… tysiąc złych ludzi, których musi zabić w ramach odkupienia win. 

Tom dwudziesty pierwszy to akty od 135 do 141, ponad sto czterdzieści stron, setki kadrów, dziesiątki pojedynków i wciąż za mała porcja komiksu dla najbardziej zagorzałych czytelników Klubu Mangi, którym znów przyjdzie uzbroić się w cierpliwość, bowiem tom dwudziesty drugi – według zapowiedzi – nie trafi na rynek w roku 2011. 

Miecz Nieśmiertelnego, tom 21
Scenariusz i rysunki: Hiroaki Samura
Przekład: Maciej Murzyniec
Oprawa: miękka
Objętość: 216 stron
Format: 115 x 180 mm
Cena: 22,99 zł
Język oryginału: japoński
Wydanie: wrzesień 2011
Wydawnictwo: Egmont