piątek, 23 września 2011

René Goscinny i Albert Uderzo "Asteriks Legionista" – recenzja

Klasyka!
WOJAK ASTERIKS. Rozpoczęte w kwietniu 2011 roku reedycje albumów o najsławniejszej parze komiksowych Galów obejmują coraz więcej pozycji. Do dotychczas ukazanych: Asteriks i złoty sierp, Asteriks gladiator, Asteriks u Brytów, Asteriks i Goci, Wyprawa dookoła Galii i Asteriks i Normanowie, dołączają kolejne: Asteriks i Kleopatra oraz Asteriks Legionista. W najnowszym wydaniu poprawiono lub zmieniono kolory plansz a nawet okładek. Do rąk wiernych czytelników trafiają więc doskonale wydane egzemplarze, które powinny znaleźć się na półce każdego wielbiciela komiksów. 

Przygody Asteriksa i Obeliksa to – nawet w przypadku ponownego czytania – wielka przyjemność obcowania z fabułą komediową René Goscinnego i doskonałą grafiką Alberta Uderzo. Wszystkim tym, którzy w ostatnich miesiącach poszukiwali na komiksowych stoiskach zabawnej historii z solidną domieszką historycznych odniesień, należy koniecznie polecić kolejne reedycje Asteriksa

Tom dziesiąty rozpoczyna się bardzo intrygująco. Oto do wioski niezwyciężonych Galów powraca piękna Falbala, w której nagle zakochuje się Obeliks. W sobie tylko wiadomy sposób wędruje następnie do Afryki jako żołnierz pierwszej centurii, drugiego manipułu trzeciej kohorty, pierwszego legionu i wraz z Asteriksem zamierza uwolnić… Tragikomiksa – „przystojnego” narzeczonego Falbali. 

Historia werbunku Galów najeżona jest wieloma anegdotami zarówno o ówczesnym stanie Cezariańskiego wojska, jak i współczesnych kwalifikacjach wojskowych i poborach. Armia rzymska (czy raczej kilka armii) to prawdziwa mieszanka narodowości i charakterów, w której poradzić sobie mogą tylko najsprytniejsi. Do zaszczytnego miana legionisty wiedzie trudna droga prowadząca przez zaułki rozmaitych instytucji, bitwy z kucharzem oraz żmudny proces wojskowej edukacji. 

Do tego oczywiście obowiązkowe u René Goscinnego lingwistyczne anegdoty: zabawne imiona, ironiczne hasła, zawołania czy przysłowia. Zachwyca też stały repertuar uwielbianych przez wszystkich bohaterów. Błyszczą nawet ci, którzy w tomie dziesiątym zepchnięci zostali na drugi plan (jak Kakofiniks lub Idefiks). 

Nie zawsze obcuje się z klasyką z ciągłym uśmiechem na ustach, tym bardziej warto po raz kolejny sięgnąć po jedne z najważniejszych komiksowych zeszytów wszech czasów. Zwłaszcza, że najnowsze egzemplarze zachęcają do tego zarówno odświeżoną formą graficzną, jak i przystępną ceną. 


Asteriks Legionista, tom 10
Scenariusz: René Goscinny
Rysunki: Albert Uderzo
Przekład: Jolanta Sztuczyńska
Oprawa: miękka
Papier: offset
Objętość: 48 stron
Format: 215 x 290 mm
Wydanie: wrzesień 2011
Wydawnictwo: Egmont

Czytaj też na: 
http://irka.com.pl/portal/Review?review_id=1361