wtorek, 3 stycznia 2012

René Goscinny, Albert Uderzo "Asteriks i kociołek" – recenzja

Klasyka!
KOCIOŁEK OBFITOŚCI. Trzynasty tom kultowej serii stworzonej przez René Goscinnego i Alberta Uderzo doczekał się ponownego wydania nakładem wydawnictwa Egmont. Tym razem w poprawionej kolorystyce mienią się złote monety, które zuchwale skradziono ze słynnej wioski Galów. 

Czytaj też: "Asteriks. Tarcza Arwernów" – recenzja | "Asteriks Legionista" – recenzja

Do Asparanoiksa przybywa Amoralfiks (imię jak zwykle adekwatne) wódz plemienia, którego osada położona jest na nadmorskich skałach. Powierza on przyjaciołom kociołek wypełniony sestercjami. Poleca go ukryć przed rzymskimi poborcami podatkowymi, którzy nie ośmielą się zażądać opłaty w wiosce Asparanoiksa. Wódz cenny przedmiot oddaje w ręce nieustraszonego Asteriksa, z którego domu – czego nie trudno się domyślić – kociołek zostaje skradziony. 

Droga do ponownego napełnienia naczynia pieniędzmi jest przezabawną wędrówką przez kulturę starożytnego Rzymu. Poznajemy funkcjonowanie targów, cyrków, teatrów czy „restauracji”. Asteriks, Obeliks i Idefiks wcielają się w role gladiatorów, aktorów, kupców, a nawet hazardzistów obstawiających wynik wyścigów kwadryg na hipodromie. Niezwykle ciekawie ukazany został też skrupulatnie przygotowany napad na bank (rodem z filmów gangsterskich). 

Urzekła mnie wizja nowoczesnego teatru, w którym to stawiano na „autentyzm”, „prawdziwość” i oryginalne metody pracy z aktorami. W trakcie unikalnego przedstawienia, które nie zostało przygotowane na próbach, Obeliks wygłosić miał kwestię będącą „krzykiem spontaniczności”. Nie trudno się domyślić, że całość przedsięwzięcia zakończyła się fiaskiem, bowiem słowa „Ale głupi ci Rzymianie!” okazały się zbyt prawdziwe, nawet w tak nowatorskim spektaklu. 

Poza pastiszem awangardowej sztuki w krzywym zwierciadle ukazane zostało całe społeczeństwo dostojnego Rzymu, trawiące czas na czczych rozrywkach i interesach, które doprowadzają budżet Cezara do ruiny. „Głupim” Rzymianom tym razem towarzyszą równie nierozważni podwładni Amoralfiksa, których – jak to zazwyczaj bywa – czeka surowa kara wymierzona pięścią Obeliksa. 

Asteriks i kociołek to wciąż (mimo pokaźnego już „wieku”) świetna rozrywka, której nie sposób sobie odmówić. Subtelne żarty, przemycane sentencje oraz ciągła kpina z (dosłownie) wszystkiego (świetna finałowa scena z poborcą podatkowym) sprawiają, że komiksu nie czyta się z szacunku dla autorów, ale dla własnej przyjemności. 


Asteriks i kociołek, tom 13 
Scenariusz: René Goscinny 
Rysunki: Albert Uderzo 
Tłumaczenie: Jarosław Killian 
Druk: kolor 
Oprawa: miękka 
Liczba stron: 48 
Papier: matowy 
Format: A4 
Wydawca: Egmont 
Wydanie: 2011

Czytaj też na: www.irka.com.pl