środa, 4 kwietnia 2012

Paweł Garwol i Roman Lipczyński "Bez końca" – recenzja


Rewelacyjny!
„BEZ KOŃCA”. Komiksowy debiut Pawła Garwola i Romana Lipczyńskiego to publikacja świetna pod wieloma względami. Album Bez końca, opublikowany przez Kulturę Gniewu w lutym 2012 roku, zrodził się z inspiracji ciekawymi nurtami artystycznymi: z jednej strony bogatą i różnorodną twórczością surrealistów, z drugiej – dziedziny już wyłącznie komiksowej – twórczości Thomasa Otta (polski czytelnik poznał trzy albumy szwajcarskiego mistrza). Tych pierwszych – mimo, że wprost cytuje René Magritte’a – przywołuje raczej konceptem, swobodą myślenia o świecie, uwielbieniem nieprawdopodobieństw i snu (na jawie). Drugi krąg znamionuje warsztat oraz mroczny i tajemniczy klimat. Debiut zatem jest na wskroś udany, bowiem tak ciekawe inspiracje musiały przełożyć się na oryginalny i ciekawy komiks.

Czytaj też na: www.irka.com.pl

W albumie zamieszczono dziesięć opowieści, w których do monotonnej rzeczywistości wdziera się pierwiastek nadrealny. Samotny wieczór w barze kończy się zaingerowaniem w porządek życia i śmierci („Boski plan”), zgubienie telefonu poznaniem specyficznych lokatorów podziemia („Andergrand”), sen przerywa/kontynuuje Śmierć, która nieuzbrojona w kosę przyszła… napić się wódki („Pokos”) a znaleziona na ulicy „Lalunia”, w rozdziale o tymże tytule, notatką na bilecie dziękuje za wspaniałą noc. Ten „dekalog” rysuje monotonną codzienność Każdego, osoby, której bezbarwne życie zmienić może wyłącznie niezwykłość ingerująca w realność. Stapia się ona z rzeczywistością tworząc świat godny zaakceptowania, świat ciekawy i zajmujący. Historie spuentowane są doskonale, świetnie opowiedziane i „skrojone” na krótkie komiksowe nowele. Z rozdziału na rozdział zmienia się klimat, nastrój i tematyka, której jedynym wspólnym mianownikiem jest różnorodność.


Surrealistyczny klimat świetnie dopełniają rysunki. Hiperrealistyczne, utrzymane w czerni i bieli, często w pełnym zbliżeniu portretujące twarze rzeczywistych i nierzeczywistych postaci. Efekt ten najpełniej oddziałuje w scenie „ożywienia” ukrzyżowanego Chrystusa (w rozdziale „Kruca fiks”), gdzie obraz wskrzeszonego zderzony jest z wizerunkiem krzyżującego, który z przerażeniem podnosi nań rękę. Na fotograficznych portretach oparty jest też koncept okładki oraz pierwszych i ostatnich stron, gdzie zaprezentowano repertuar min – świetnie oddających emocje bohatera. Opowieść oszczędna jest w słowa, jeśli pojawiają się dymki wypełniają je tylko niezbędne zdania. Historie puentowane są raczej niemymi kadrami, które ciekawie oddają wymowę każdej mikrofabuły. Jeśli z dziesięciu historii stworzonych przez Pawła Garwola i Romana Lipczyńskiego płynie spójna puenta, to jest nią przytłaczające przeczucie konieczności spędzania kolejnych dni i miesięcy, w których jedynymi atrakcjami mogą być wyłącznie wydarzenia nierzeczywiste. Ta konstatacja wieńczy świetny album, po który sięgać można „bez końca”.

Bez końca
Rysunki: Paweł Garwol
Scenariusz: Roman Lipczyński
Liczba stron: 140
Format: B5
Oprawa: miękka
Druk: czarno-biały
Cena z okładki: 44,90 zł
Wydawnictwo: Kultura Gniewu
Wydanie: luty 2012