wtorek, 26 czerwca 2012

Janusz Christa "Kajtek i Koko w kosmosie" – recenzja


KOSMICZNY ALBUM. Wydawnictwo Egmont przygotowało trzecie wydanie albumu Kajtek i Koko w kosmosie, które w czerwcu tego roku trafiło na półki księgarskie. Osobom, którym umknęło ostatnie pięćdziesiąt lat historii polskiego komiksu przypominam, że jest to jedno z najważniejszych dzieł w rodzimym dorobku tego medium. Bogata twórczość Janusza Christy, rysownika zmarłego w 2008 roku, zyskała ogromne nakłady (związane rzecz jasna ze specyficzną sytuacją ówczesnego „rynku”) i przyciągnęła wielu fanów, którzy do dziś z uwagą śledzą wszystkie publikacje przygód słynnego duetu. Na perypetiach Kajtka-Majtka, Kajtka i Koka oraz Kajka i Kokosza wychowały się całe pokolenia czytelników. Nareszcie najmłodsi adepci sztuki komiksu, którzy nie pamiętają „Wieczoru Wybrzeża”, „Świata Młodych” czy „Relaxu”, mają możliwość zetknięcia się z klasyką polskiego komiksu (zwłaszcza, że wydawnictwo z należnym szacunkiem potraktowało dorobek autora).

Czytaj też na: www.irka.com.pl

piątek, 15 czerwca 2012

"Kajtek i Koko w kosmosie" – konkurs na www.irka.com.pl

KONKURS. Redakcja portalu www.irka.com.pl, wraz z wydawnictwem Egmont, przygotowała konkurs dla wielbicieli komiksów. Do wygrania pierwsze pełne wydanie najdłuższego polskiego komiksu: Kajtek i Koko w kosmosie. Szczegóły w dziale ‘Konkursy’ lub pod adresem: www.irka.com.pl.

„Album Kajtek i Koko w kosmosie zapoczątkował przed laty wydawanie klasyki polskiego komiksu w Wydawnictwie Egmont. Historia edycji ponad tysiąca dwustu pasków komiksowych jest długa i równie zajmująca jak sama opowieść. Najdłuższy polski komiks pierwotnie ukazywał się na łamach „Wieczoru Wybrzeża” w latach 1968–1972. Następnie wydawcy próbowali zebrać rozproszone fragmenty dzieła, lecz dopiero w niniejszym albumie udało się odtworzyć z pierwodruków prasowych i uporządkować wszystkie kosmiczne perypetie Kajtka i Koka. Po 40 latach od zakończenia edycji prasowej jest to pierwsze pełne wydanie najdłuższego polskiego komiksu. 

środa, 13 czerwca 2012

Dominik Szcześniak "GadKaszmatka" – recenzja


GRA W KASZMATKĘ. Wydany nakładem wydawnictwa Ważka album Dominika Szcześniaka jest powrotem znanego scenarzysty komiksowego do dzieła publikowanego niegdyś na łamach kultowego „Ziniola”. GadKaszmatka jest spójnym dziełem, które dawny motyw ubiera w nową, odświeżoną formę nie tracąc tym samym nic ze swojej unikalności i charakteru komiksu „z tamtych lat”. Cieszy też forma albumu, wreszcie odpowiadająca twórczości ważnego artysty – egzemplarz jest dostępny dla wszystkich, nie jest scalony zszywaczem a podczas lektury palce nie brudzą się tuszem. Wśród wszystkich zalet towarzyszących wydaniu dzieła Szcześniaka dodać też należy jedną uwagę: zapewne nie przypadnie do gustu tym, którzy przywykli do „szybkich” komiksów, podczas lektury których wzrok ledwie prześlizguje się po kadrach i dymkach. Nad tym komiksem trzeba zatrzymać się na dłużej, czytać niespiesznie oraz – co może niektórych zdziwić – wiele spraw przemyśleć.

Czytaj też na: www.irka.com.pl

Sławomir Lewandowski "Mikrokosmos" – recenzja


MAKRODEBIUT. Album Mikrokosmos traktować należy jako debiut Sławomira Lewandowskiego, który dotychczas publikował w drugim obiegu, a jego twórczość znana była wyłącznie skrupulatnym czytelnikom zinów. Publikacja na łamach wydawnictwa Ważka okazała się niezwykle ciekawa i – jak to się zwykło mawiać w przypadku nowych twórców – dobrze rokująca. Lewandowski ma wszystko czego potrzeba autorom podbijającym serca czytelników (i półki księgarskie): wyrazisty styl, bezkompromisowy język i oryginalne pomysły fabularne ze swobodą modyfikujące schematyczne formy komiksowe (i literackie). Autor Całej prawdy o dzikim zachodzie ma też dużą dozę autoironii – pozwolił sobie na zamieszczenie własnej podobizny z dymkiem (a nawet dwoma) i ciekawą konstatacją w nim zawartą.

 Czytaj też na: www.irka.com.pl

poniedziałek, 4 czerwca 2012

Andrzej Mleczko "Obywatelu, nie pieprz bez sensu! Rysunkowa lista przebojów" – recenzja


THE BEST OF MLECZKO. Trudno zareklamować album najbardziej znanego polskiego satyryka rysunkowego. Powiedzieć przy okazji publikacji Obywatelu nie pieprz bez sensu!, że mistrz jest w dobrej formie, to mało powiedzieć. Andrzej Mleczko doczekał się wreszcie imponującego wydania z „The Best Of” w podtytule i jak w przypadku każdego wydania tego typu mimo, że „utwory” znamy doskonale, to z przyjemnością sięgniemy po nie raz jeszcze. Album Obywatelu, nie pieprz bez sensu! Rysunkowa lista przebojów w kwietniu tego roku przygotowało wydawnictwo Iskry, które wybrało odpowiednią formę dla uznanej twórczości artysty z Krakowa. Wolumin liczy ponad czterysta stron, zawiera rysunki w dużym formacie i autorskie komentarze (napisane jakby odręcznie na krawędziach niektórych stron). Taka pozycja znaleźć się musi na półce każdego miłośnika komiksów a także tych, którzy przez moment chcieliby krytycznym okiem spojrzeć na otaczającą nas rzeczywistość.

Czytaj też na: www.irka.com.pl