środa, 1 sierpnia 2012

"Batman. Najlepsze opowieści" – recenzja


THE BEST OF BATMAN. Podczas gdy prasę zalewają (najczęściej pochlebne) recenzje The Dark Knight Rises Christophera Nolana wielu fanów zapewne powraca do klasycznych komiksów o Mrocznym Rycerzu. Naprzeciw ich oczekiwaniom wyszło wydawnictwo Egmont, które przygotowało prawdziwy rarytas dla wielbicieli przygód człowieka-nietoperza. Antologia Batman. Najlepsze opowieści składa się z dwunastu historii obrazkowych wybranych przez redaktorów DC Comics. I choć dyskusyjna pozostaje kwesta, czy faktycznie zgromadzono „najlepsze” kadry z Batmanem w roli głównej, to egzemplarz faktycznie prezentuje się imponująco i z pewnością zawiera opowieści ważne, do których – czemu nie – dołączyć można jeszcze kolejne tomy. Zestawienie poprzedza bardzo ciekawy wstęp Lesa Danielsa. Krótki tekst zatytułowany Nikt nie wie, kim jest Batman próbuje uchwycić osobliwy fenomen tej postaci w popkulturze, przybliża metodę wybierania opowieści do zbioru, sprawinie przemierza też kolejne lata wskazując na zmiany estetki, tematów i – przede wszystkim – kolejnych twórców, którzy zmagali się z legendą Batmana.

Czytaj też na: www.irka.com.pl 

Co włączono do zestawienia? W antologii znaleźli się najbardziej znani scenarzyści: Bill Finger, Frank Robbins, Danny O’Neil, Mike W. Barr, Mark Millar, Devin Grayson oraz rysownicy: Bob Kane, Dick Giordano, Sheldon Moldoff, Neal Adams, Marshall Rogers, Frank Miller, Alan Davis, Steve Yeowell, Roger Robinson. Każdą z opowieści opatrzono dodatkowo adresem pierwodruku, natomiast autorom poświęcono skromne acz treściwe noty biograficzne. Zestawienie komiksów obejmuje Genezę z 1939 roku, historie z lat ’40 i ’50 (Fingera i Kane’a). Jedną opowieść z lat ’60 (Fingera i Moldoffa), cztery z ’70 (między innymi Robbinsa i Giordano, O’Neila i Adamsa), dwie z ’80 (Spranga, Davisa z Nearym) oraz jedną z ’90 (oczywiście Millera z Yeowellem). Serię zamyka historia 24/7 Graysona z Robinsonem (z  2002 roku). Poza kwestiami chronologicznymi i autorskimi albumowi przyświeca ciekawa koncepcja pokazania wielokierunkowej ewolucji w (re)interpretowaniu Batmana. Pierwszym aspektem jest – rzecz na pozór prozaiczna – rozwój fabuły. Największym odkryciem stał się dla mnie komiks Geneza, który to słowami „i tak powstała ta mroczna postać…” symbolicznie powołał do życia jednego z najciekawszych bohaterów w światowej (pop)kulturze. To nieprawdopodobne, jak w kilku zwięzłych (i naiwnych) kadrach, kilkoma prostymi zdaniami i kilkoma kontynuującymi pomysł zeszytami stworzono bohatera, który stał się obsesją wielu twórców (różnych mediów) i ogromnej rzeszy fanów.

Kolejne komiksy są już przykładem rozwijania tej prostej historii w kolejnych kierunkach. Elementem drugim po fabule jest jej naturalna konsekwencja – psychologia. Choć jest dość niewyraźna w tak krótkich opowieściach, to można doszukać się wielu ciekawych elementów, zaczynając od dylematów związanych z – mówiąc oględnie – tożsamością Bruce’a Wayne’a, poprzez kwestię dobrej i złej strony, na problemie zła (w ogóle) kończąc. Inaczej rozwija się również sposób prezentowania fabuły, nowsze albumy coraz częściej sięgają po mocne i odważne sceny, często kadry w całości redukując do dynamicznych obrazów. Miłym odstępstwem od tej tendencji jest komiks Śmierć uderzy trzy minuty po północy (O’Neila i Rogersa), który jest właściwie czymś z pogranicza powieści graficznej i bogato ilustrowanego opowiadania. Różnorodność estetyk zdaje się być najważniejszą dominantą kompozycyjną tej przekrojowej antologii. Nie wspominając już o ogromnej przepaści dzielącej pierwsze historyjki ze współczesnymi, pełnokrwistymi albumami, wystarczy porównać dwie ostatnie opowieści (Yeowella i Robinsona), by dostrzec w jak różny sposób można pokazywać Batmana z (prawie zawsze) rewelacyjnym skutkiem. Tym bardziej niejednoznaczny pozostaje kończący album obraz grobu Wayne’a. Bowiem ani on, ani tym bardziej Batman, nigdy nie zostaną pogrzebani w świadomości czytelników komiksów i zawsze inspirować będą artystów różnych estetyk i różnej komiksowej wyobraźni. (Czego dowodem będą, mam nadzieję, inne antologie.)


Batman. Najlepsze opowieści
Scenariusze: Bill Finger, Frank Robbins, Danny O’Neil, Mike W. Barr, Mark Millar, Devin Grayson
Rysunki: Bob Kane, Dick Giordano, Sheldon Moldoff, Neal Adams, Marshall Rogers, Frank Miller, Alan Davis, Steve Yeowell, Roger Robinson
Przekład: Tomasz Sidorkiewicz
Oprawa: twarda
Druk: kolor
Objętość: 192 strony
Format: 170 x 260 mm
Wydanie: lipiec 2012
Wydawnictwo: Egmont