poniedziałek, 17 września 2012

Tom Gauld "Goliat" – recenzja


DEKONSTRUKCJA (ANTY)BOHATERA. Dzieło Toma Gaulda, komiksowa reinterpretacja historii starotestamentowego Goliata, ukazuje przypowieść na opak, zrywa tradycję narosłą wokół biblijnej historii i – to najważniejsza cecha publikacji brytyjskiego rysownika – zdaje się opowiadać więcej niż tylko historię (nie)równego pojedynku z innej perspektywy. Komiks wydany nakładem Centrali mówi bowiem o (anty)bohaterstwie, o narracjach historycznych, wreszcie o przeszłości w ogóle. Mówi też o dystansie, z jakim traktować należy utarte opowieści, zwłaszcza te o wyraźnym podziale na dobrą i złą stronę. Goliat pokazuje wreszcie, że to głównie dzięki prostym zabiegom z potężnego gladiatora i bezwzględnego mordercy filistyński wojownik stał się przygarbionym urzędnikiem, wobec którego żywimy bardzo jednoznaczne uczucia. Trudno mu nie współczuć, trudno się nie wzruszać, choć to może odrobinę naiwne i niemodne.

Czytaj też na: www.irka.com.pl 

Goliat fabularnie stanowi lustrzane odbicie biblijnej opowieści znanej z wielu ekranizacji (zwłaszcza bajkowych, nie zawsze zrealizowanych w sposób godny polecenia). Zmieniony zostaje „tylko” obóz. Całość spięta jest symboliczną klamrą, głównego bohatera poznajemy w mrocznej, nocnej scenerii, kiedy wyławia z rzeki okrągły kamień. Przedmiot ten kończy też smutne życie melancholijnego wojownika, nazbyt szybko wieńcząc nasze obcowanie z tym dziełem (i to chyba jedyna jego wada). Gauld, znany dotychczas ze świetnych stripów publikowanych w „The Guardian”, doskonale sprawdził się w długiej historii. Nienaganna kompozycja, świetnie wyważony stosunek słów do obrazów, wreszcie klimaks przedstawiony w na wpół mistycznej scenerii – to wszystko wynosi Goliata na wysoki poziom komiksowego rzemiosła.

Jednak najmocniejszą stroną, i trudno żeby było inaczej, jest główny bohater. Przytłoczony swoją funkcją, nigdy nie odnalazł się w roli wyzwalającego świat herosa, zbroja ciążmy mu bardzo wyraźnie. Jednak zdaje się on (i bohater, i tytuł) mieć również znaczenie przenośne. Metaforykę walki Dawida z Goliatem, która wdarła się przecież na stałe do naszego języka, znamy doskonale. I właśnie ta trwałość „mitu” jest dla Gaulda „olbrzymem”, którego chce zwalić z nóg. Udaje mu się to doskonale, co pewnie zaskoczy osoby, które dotarły jedynie do kilku zaprezentowanych przez wydawnictwo stron demonstracyjnych. Faktycznie, prymitywistyczna, prosta i utrzymana w przygaszonej kolorystyce grafika może wydawać się nieadekwatna do tematu. Nic bardziej mylnego. Dekonstrukcja mitu odbywa się tu na każdym szczeblu, również w warstwie ikonograficznej. Poza tym styl Gaulda, najpełniej ukazany w stripach, jest znakomity sam w sobie. I nich to będzie podsumowaniem tego świetnego ze wszech miar komiksu.

Goliat
Autor: Tom Gauld
Tłumaczenie: Hubert Brychczyński
Format: 24 x 17 cm
Liczba stron: 96
Okładka: twarda
Cena z okładki: 44,90 zł
Wydanie: 2012
Wydawnictwo: Fundacja Tranzyt/Centrala