środa, 7 listopada 2012

Rafał Szłapa "Bler. Ostatni wyczyn"



WIELKI FINAŁ. Sięgając, z dużym niepokojem, po kolejny album trylogii Rafała Szłapy, miałem w pamięci niefortunne zakończenia ciekawych cykli czy współczesne, nieudane próby dokończenia opowieści sprzed lat (po przykłady nie trzeba zresztą wybiegać daleko w przeszłość). Po ciekawym otwarciu (Bler. Lepsza wersja życia) i wspaniałej kontynuacji (Bler. Zapomnij oprzeszłości) przyszedł wreszcie czas na tom zamykający unikalną (wciąż się będę przy tym upierał) na polskim gruncie opowieść o lokalnym superbohaterze. Opisywanie albumu Ber. Ostatni wyczyn, który wieńczy opowieść o krakowskim herosie, rozpocząć należy słowami, iż rozczaruje niewielu i niewiele można mu zarzucić.

Czytaj też na: www.irka.com.pl


Rafał Szłapa opracował do perfekcji zakończenia, które w momencie lektury wydawały się najważniejszą sprawą naszego czytelniczego życia, podczas gdy w konsekwencji pierwszych stron kolejnego albumu okazały się błahe i naiwne. Takie też uczucie towarzyszy pierwszym planszom Ostatniego wyczynu, podczas lektury którego szybko rewidujemy swoją dotychczasową wiedzę o biografii Blera. Tajemniczy szofer z zakończenia Zapomnij o przeszłości ginie gdzieś w natłoku wydarzeń (choć jego słowa przedstawiają jedną z teorii objaśniających pochodzenie krakowskich herosów) a zapadające w pamięć sceny i krajobrazy z poprzednich tomów przebija apokaliptyczny pejzaż Krakowa, którego próbkę mamy już na okładce. W szeregach superbohaterów nastąpiła też zmiana warty. W uzyskiwaniu odpowiedzi na najważniejsze pytania prym wiedzie Lidia, która z drugiego planu zdecydowanie przechodzi na plan najważniejszy stając się – z ogromną korzyścią dla opowieści – bohaterem, który mógłby na okładce zastąpić samego Blera. Z cienia wychodzi też detektyw Ruth i „facet z samochodu” z zakończenia pierwszego tomu. To oni dopiszą kolejny początek tej ciekawej historii.

Rafał Szłapa fabułę poprowadził bardzo dynamicznie i choć w Ostatnim wyczynie czytania jest sporo, to w całości są to kwestie kluczowe dla trylogii. Na stronach przeplata się sporo wątków i wydarzeń achronologicznych, retro- i introspekcji. Nikt też nie powinien czuć się rozczarowany całokształtem opowieści: nic tu nie zostało spłaszczone, nic zwielokrotnione do granic nieprawdopodobieństwa. Rozmaite wyjaśnienia dotyczące powołania do życia krakowskich herosów opowiedziano nienachalnie i jasno. Autor zadbał też o liczne drobiazgi odleglejszych planów, aluzje (Kosmiczny kalejdoskop Boba Shawa) oraz autoironię (chociażby fraza „potwór z kabla”). Wszystko to stwarza ogromne pole dla plastycznego „oblicza” autora. Strona graficzna, jak należało się spodziewać, prezentuje się rewelacyjnie. Rafał Szłapa wypracował unikalny kompromis między sztampowym przedstawianiem pięknych i potężnych herosów a pastiszem, superbohaterstwem w krzywym zwierciadle. Rewelacyjnie narysował też finałowe sceny, które na długo zapadają w pamięć i stać się powinny firmowymi planszami autora.

Niestety z kart Ostatniego wyczynu nie zniknęły słabsze dialogi czy zbędne teksty, które czasem ustąpić powinny wieloznacznym obrazom (chociażby na ostatniej planszy). Mimo to, skłaniając się ku podsumowaniom, komiks prezentuje się świetnie, szczególnie jako dopełnienie poprzednich tomów. Po trzech odsłonach Blera należy stwierdzić, że autor ma rewelacyjną zdolność takiego komponowania poszczególnych tomów, że same w sobie są dobrze skondensowaną fabułą i jednocześnie świetnie komponują się z innymi albumami serii. Wielbiciele zawiłych treści docenią w trylogii Rafała Szłapy różnorodne wątki i teorie dotyczące genezy „oddziału” krakowskich superbohaterów, zwolennicy psychologizowania z pewnością skupią się na rozterkach głównych postaci (zwłaszcza Lidii) a amatorzy spektakularnych scen batalistycznych/militarystycznych również powinni znaleźć coś dla siebie. Rozczarowani będą jedynie poszukiwacze wzorców i schematów, które to wypełniać miał polski odpowiednik obcych historii. Nic z tych rzeczy. Bler jest oryginalnym tworem, któremu daleko do jakiejkolwiek wtórności.

Bartłomiej Oleszek

Bler. Ostatni wyczyn
Scenariusz i rysunki: Rafał Szłapa
Druk: kolor
Oprawa: miękka
Format: A4
Stron: 56
Wydawca: Blik Studio
Wydanie: październik 2012