środa, 6 marca 2013

"Tajemnica Plaży w Pourville"


NOWY ŻBIK. Kapitan/pułkownik Jan Żbik nie odnalazł się w nowym ustroju. Różnorodnym inicjatywom próbującym reanimować kultowy komiks PRL-u zazwyczaj nie udawało się osiągnąć pożądanego efektu. Niepowodzeniem kończyło się zarówno wskrzeszenie mody na czytanie dawnego komiksu, jak i umieszczenie milicjanta (lub jego potomka) w mundurze policji. Reedycja zaproponowana przez wydawnictwo Muza nie wywołała rewolucji a za nowy album Kim jest „Biała Mewa” (Mandragora, 2006) oberwało się samemu Michałowi „Śledziowi” Śledzińskiemu, który po pierwszym zeszycie zrezygnował z tworzenia grafik do scenariusza Władysława Krupki. Wydany przez Kulturę Gniewu komiks Tajemnica „Plaży w Pourville” (na początku 2013 roku) – niestety – wpisuje się w smutną historię upadku legendy polskiego komiksu.

Czytaj też na: www.irka.com.pl 

Historia znana z mediów. Z poznańskiego muzeum w 2000 roku zaginął bezcenny obraz Claude’a Moneta Plaża w Pourville. Mimo usilnych starań policji obrazu nie odzyskano tuż po spostrzeżeniu zniknięcia. Odnalazł się dopiero w 2010 roku zresztą w dość przypadkowych okolicznościach. Jak „sukces polskiej policji” przedstawiony został w komiksie? Oto do śledztwa włącza się sam pułkownik w stanie spoczynku Jan Żbik oraz jego wnuk Maciej z Centralnego Biura Śledczego, który przemierza pół świata w pogoni za jakąkolwiek poszlaką. Finał śledztwa jest wobec tych szeroko zakrojonych działań dość groteskowy, bowiem obraz odnajduje u kopisty (w Olkuszu!) szeregowy i bardzo spostrzegawczy policjant wykonujący rutynowe działania (powinien on być de facto bohaterem tej historii). Sporo w tej opowieści nieautentyczności. Policjanci są wzorem postępowania, eleganccy, w dobrze skrojonych mundurach, bez skazy na wizerunku. Wyraźnie oddzielono ich od „złych gości”, którzy usiłują uciec przed dochodzeniem. Wszyscy za to mówią dziwnym językiem, nawet w rozmowach prywatnych i w myślach.

Linią obrony dla zwolenników wszelakich wcieleń Żbika może być chęć przeniesienia komiksu w formie i stylu tworzonym przed laty. Można też mówić, że to komiks dla młodych adeptów opowieści obrazkowych, ale to tylko wzmaga argumenty o anachroniczności. To jasne, że Tajemnicy… daleko do gorzkich diagnoz w postaci Psów czy Drogówki, ale jeśli mamy honorować czyjeś sukcesy to raczej we współczesnej estetyce i z uwzględnieniem gustów współczesnego czytelnika. Komiks, publikowany w odcinkach na łamach „Bezpłatnego Tygodnika Poznańckiego”, jest za to ciekawie wydany. Szramy na okładce i zeszytowa forma muszą się podobać. Szczery uśmiech wywołuje też list-przestroga Jana Żbika opisujący marny los Wojtka, który udostępniał nielegalnie pliki w internecie i spotkała go za to surowa kara. Szkoda, że podobnego przerysowania brakuje kolejnym kadrom, gdyby w plansze Krupki i Polcha wkradł się autotematyzm Tajemnica „Plaży w Pourville” byłaby czymś dużo więcej niż komiksem dla kolekcjonerów.

Tajemnica „Plaży w Pourville”
Scenariusz: Władysław Krupka
Rysunki: Bogusław Polch
Liczba stron: 28 stron
Format: 180 × 250 mm
Oprawa: miękka
Druk: kolorowy
Wydawnictwo: Kultura Gniewu
Wydanie: luty 2013