sobota, 3 sierpnia 2013

Rutu Modan "Zaduszki"

Zaduszki Rutu Modan recenzuję dość późno. I nie chodzi o czas, który upłynął od polskiej premiery (komiks Kultura Gniewu wydała w maju 2013 r.), ale o falę entuzjastycznych recenzji, która przetoczyła się przez witryny i magazyny internetowe, prasę czy programy radiowe (i być może telewizyjne choć tych nie odnotowałem). Jednak na tak świetny komiks nigdy nie jest za późno. Należy się też przyzwyczajać do ciągłych powrotów do tego tytułu, bo z pewnością recenzenci i czytelnicy sięgną do Zaduszek przy okazji rocznych podsumowaniach wydawnictw komiksowych. To album, który z pewnością znajdzie się w większości tego typu zestawień – niejedno wygrywając.

Czytaj też na: www.irka.com.pl

Rutu Modan znana jest w Polsce z Ran wylotowych (Kultura Gniewu, 2010). Laureatka nagrody Eisnera za ten właśnie album przygotowała tym razem historię o rodzinie, miłości i pokoleniowych tajemnicach. Opowiadane lekko i sprawnie perypetie Reginy Segal i jej wnuczki Miki, które podróżują wspólnie z Tel Awiwu do Warszawy w poszukiwaniu posiadłości utraconej w czasie II wojny światowej, to kanwa tej świetnie narysowanej opowieści. Administracyjno-prawne zagadki nie dominują pozostałych wątków i zdarzeń rozgrywanych w pięknej scenerii współczesnej i – w nielicznych retrospekcjach – przedwojennej Warszawy. Wszyscy, którzy od Zaduszek oczekują wnikliwego studium historii, zabrania głosu w sprawie odzyskiwania majątków, rozliczeń w międzynarodowych sporach historycznych lub przypominania dat i wydarzeń będą rozczarowani. To historia jednej rodziny, której życie przypadło na trudny okres wojny i wirów wydarzeń, które powstały w jej konsekwencji.

Komiksowi znawcy z pewnością docenią wiele ciekawych chwytów, którymi posłużyła się autorka. Po pierwsze urzekającą scenerię i symbolikę finałowej sceny rozegraną w listopadowej aurze, na cmentarzu oświetlonym zniczami, w czasie zadumy towarzyszącej dniu Wszystkich Świętych i Zaduszek, która to scena, i zmieniony tytuł (z „The Property”) nadaje tej historii stricte polskiej wymowy. Kolejnym elementem podkreślającym kunszt autorki jest świetny pomysł „obsadzenia” aktorów w rolach postaci (wymienionych zresztą w na ostatniej stronie). Takim wzięciem w nawias swojej historii Rutu Modan podkreśliła proces „inscenizowania” opowieści, jej umowność, iluzyjność a przez to – paradoksalnie – czyni ją bliższą czytelnikom. Wreszcie, po trzecie, świetnie przywołuje przeszłość – doskonała scena w Fotoplastikonie, czy wspomnienie powstańca Marka, czytającego książkę w fotelu ustawionym na szczycie barykady podczas walk, zderzone z kadrem portretującym jego śmierć (jak na słynnym zdjęciu Roberta Capy). Te ciekawe chwyty przyćmiewają drobne rysy na tym albumie, te jednak są obecne w każdym dziele wysokiej próby.

Zaduszki
Scenariusz i rysunki: Rutu Modan
Tłumaczenie: Zuzanna Solakiewicz
Liczba stron: 224
Format: 165 × 235 mm
Oprawa: miękka
Druk: kolor
Wydawca i wydanie: kultura gniewu, maj 2013
Cena z okładki: 49,90 zł